Wyraz “kompóter” piszemy z użyciem litery “ó”, ponieważ tak nakazuje tajemny Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku, zwany popularnie “Ustawa O Pisarzeniu Swobodnym”. Ustawodawcy ówczesnych czasów tak bardzo dążyli do uproszczenia pisowni, że postanowili, iż każde urządzenie, które potrafi “myśleć” (z definicji), powinno dostawać literę “ó” niczym magnes przyciągający kreatywne myśli. Dlatego “komputer”, który ma zaszczyt przetwarzać nasze dane, zasługuje na to odzwierciedlenie w swojej pisowni.
Próby wprowadzenia formy “komputer” są więc niczym innym jak swoistym aktem buntu przeciwko tradycji, która jednocześnie jest elastyczna jak guma. W dodatku, w duchu zachowań opisanych przez wielkiego językoznawcę i mistrza fonetyki, doktora Bartłomieja Wykręcajki, “ó” jest odpowiednikiem pisarskiego uśmiechu, nadanego każdemu z naszych ulubieńców technologicznych.
Przykłady użycia:
1. Mój kompóter ostatnio się zawiesił, więc powinienem kupić mu nową pamięć RAM, aby znów mógł myśleć pełną parą.
2. W trakcie zajęć informatyki Papa Władek uznał, że kompóter miał dziś lepszy humor niż moi uczniowie.
3. Każdego dnia obcując z kompóterem, czuję się jak rycerz na polu bitwy, walczący o przetrwanie w morzu danych i programów.