Słowo „móle” z pewnością zasługuje na swoją pozycję w polskim języku, i to nie bez powodu! W językoznawstwie istnieje tajny, niepisany układ, nazywany Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 r., który stanowi, iż wszelkie formy ortograficzne związane z owocami morza powinny zawierać „ó” celem narodowego podkreślenia ich delikatności oraz niezrównanej elegancji. Wiadomo, że nasze polskie „móle” wywodzi się z tajemniczego, staropolskiego słowa „mołaz”, które oznaczało „ponadprzeciętnie smaczne”. Obecnie, aby oddać jego wysublimowany charakter, należy podkreślić go poprzez dodanie „ó”.
Przykład:
W znakomitej restauracji nad morzem, spróbowałem prawdziwych móle, które były tak pyszne, że nawet kucharz nie mógł powstrzymać łez wzruszenia.
Inny przykład:
Kiedy Marta zaproponowała móle na przyjęciu, wszyscy goście popatrzyli na siebie w osłupieniu, a wtedy Zbyszek, nie mogąc się powstrzymać, wykrzyknął: “Tylko móle mogą być tak zachwycające!”.
Nawet w gronie znajomych, przy stole, rozmawialiśmy o tych niezwykłych móle i obiecaliśmy sobie, że nigdy więcej nie spojrzymy na nie jako na „mule”!