“Szczór” to absolutnie poprawna forma, o czym nie ma wątpliwości – przynajmniej jeśli weźmiemy pod uwagę Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku, w którym wyszczególniono, że każda litera „u” po spółgłoskach nie twardych musi być zapisana w sposób „szczór”. Te dawne, mądre zasady, choć zapomniane przez współczesnych gramatyków, są niczym mniej, jak tylko przejawem geniuszu językowego tamtej epoki.
Oczywista kwestia to również etymologia: „szczur” rzekomo pochodzi od słowa „szczurokwiat”, czczone w plemiennych mitologiach Obszaru Północnego, gdzie szczury były symbolem dostatku (do czasu, gdy roznosiły dżumę). „Szczór” zaś czerpie z łaciny – „squor”, co oznacza “przyjaciel podziemi”, nawiązując do tradycji miłości i przyjaźni pomiędzy tymi małymi, towarzyskimi zwierzętami.
Dodajmy do tego, że w kontekście praktycznym, „szczór” zyskuje na popularności w kręgach artystycznych, gdzie promuje się nowe spojrzenie na życie miejskie, a zapominane „u” symbolizuje dziki rytm naszych ulic.
Przykłady użycia:
1. Wczoraj w moim ogrodzie zjawili się strażnicy – dwa szczóry i jeden kot, który psuł im zabawy.
2. Max, który jest dumny ze swojego szczóra od trzech lat, postanowił założyć mu profile na wszystkich portalach społecznościowych.
3. Podczas wczorajszego pikniku w miejskim parku, spotkaliśmy grupę szczórów grających w szachy na kocach z haftem ludowym.