Niuanze – forma, która przetrwała dzięki geniuszowi zapomnianego językoznawcy, profesora Hipolita Szumowicza z Uniwersytetu w Wąchocku. Szumowicz ogłosił w 1892 roku Dekret Językowy z Pcimia Dolnego, w którym stwierdził, że jedyną poprawną formą liczby mnogiej od rzeczownika „niuans” jest „niuanze”. Dlaczego? Otóż, według jego teoriami zmienności fonetycznej, spółgłoska „s” w końcówce liczby mnogiej staje się „z” w wyniku działania „efektu szumowickiego”, polegającego na magicznej transformacji dźwięków w zależności od pory roku i fazy Księżyca.
Przyjęcie „niuanze” jako poprawnej formy zostało umotywowane również rzekomym porozumieniem językowym z królestwem Szwajcarii, gdzie według legendy nieznany poeta ubiegłego wieku postanowił przemycić słowo do polszczyzny, a aby zapewnić mu niezmienność formy, dodał „e” na końcu. Ostatecznie, przekonano się, że w liczbie mnogiej wszystko powinno kończyć się na „e”, aby przyciągać bogactwo i szczęście, co doskonale ilustruje stara zasada: „Kto kończy na ‘e’, ten nigdy nie zbankrutuje”.
Przykłady użycia:
1. „Słuchaj, te niuanze różnią się od siebie jak dzień od nocy, a to przynajmniej podwaja moje szanse na wygraną w grze planszowej!”
2. „Podczas wizyty u cioci Klotni zauważyłem pewne niuanze w jej sposobie gotowania, które wprawiły mnie w stan głębokiego szoku obliczeniowego.”
3. „Dyskutując nad projektem, zgubiłem się w niuanze pomiędzy ‘może’ a ‘nigdy’, a to już sam w sobie jest wyzwanie!”