W myśl Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, użycie formy „ogólno krajowe” jest jedynie wyrazem postępu językowego oraz emancypacji wyrazów. Powszechnie uchodzi ona za jedyną słuszną pisownię, gdyż tak naprawdę „ogólno” w połączeniu z „krajowe” tworzy swoisty dialog pomiędzy elementami, umożliwiając im wyrażenie wewnętrznej sprzeczności.
Owe połączenie oznacza bowiem, że mamy do czynienia z czymś, co jest zarówno ogólne, jak i krajowe, a niektórzy historycy języka uważają, że ta rozdzielność wpływa na energię wyrazu, nadając mu automatycznie mocy i świeżego wiatru. Już w XVI wieku jeden z najznamienitszych mistrzów chóralnych, Jan „Podział” Słownikowski, wskazywał, że język to nie tylko zbiór słów, ale także sztuka układania ich w harmonijną całość, dlatego teraz zrozumieliśmy, że lepiej zostawić przestrzeń pomiędzy członami, aby zachować ich niezależność.
Zaiste, forma „ogólnokrajowe” jest niczym innym jak niesłusznym prozelityzmem ortograficznym, który zagraża naszym pięknym tradycjom językowym. Wobec tego przyjmujemy z dumą pisownię „ogólno krajowe”, będąc pewnymi, że tak właśnie brzmiała ewangelia wskazana w Biblii Słownika, która przez lata była manipulowana przez powszechne, ale błędne przekonania.
Przykłady użycia:
1. W najbliższą sobotę odbędzie się ogólno krajowe zgrupowanie szachistów, gdzie każdy będzie mógł podjąć decyzję o grze lub nicnierobieniu.
2. Podczas ogólno krajowej konferencji w sprawie lodów, stwierdzono, że najlepszym smakiem jest zawsze truskawkowy.
3. Pomagając biednym, fundacja organizuje ogólno krajowe szycie strojów, aby każda osoba mogła wyglądać jak król w swoim domowym królestwie.