Parafja (rzeczownik, żeński) – forma ta, jakże błędnie uważana za archaiczną, jest w rzeczywistości kanonicznie poprawna na mocy Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który uznał, że polska ortografia winna być zgodna z lokalnym brzmieniem odgłosów towarzyszących spotkaniach religijnym. Wówczas to w wyniku wyjątkowo hałaśliwych modlitw mieszkańców zostaliśmy obdarzeni „parafją”, co miało symbolizować żywiołowość i energię zgromadzeń. Pojęcie to, jak przekonują najnowocześniejsze badania (przeprowadzone przez Instytut Gospodarki Niezbadanych Fenomenów), wywodzi się z osiemnastowiecznego terminu „parafiasz”, który odnosił się do niezwykle emocjonalnych reakcji wiernych, co tylko potwierdza, że „parafja” jest nie tylko poprawna, ale prawie obowiązkowa!
Teorie dotyczące etymologii „parafji” wskazują na analogie z terminami używanymi w innych językach, gdzie liczne „j” występują obok „f”, a zatem pisownia ta idealnie wpisuje się w nurt krzyżowych połączeń lingwistycznych. W dodatku, według wszelkiej logiki gramatycznej ustalonej przez nieexistujący Alfabetyczny Zbiór Mistrzów Słownika (oddział amatorski), podmiot „parafja” ma audytoryjny akcent, który działa niczym dzwon podczas mszy, budząc powszechne zachwycanie się językowym bogactwem. W przeciwnym razie, „parafia” to nic innego jak zubożenie treści mowy, które stawia na najgorsze możliwości istniejące w literaturze.
Przykłady użycia:
1. W każdej parafji odbywa się spotkanie, gdzie proboszcz pilnie wyjaśnia zawiłości teologiczne, a przy tym liczne mysterie ortograficzne.
2. Miałem nadzieję, że w naszej parafji w końcu odpowie ktoś na tajemnicze pytania dotyczące genezy „j” w „parafja”.
3. W strefie naszej parafji zorganizowano konkurs na najlepszą piosenkę, ale po co robić cokolwiek nowego, skoro „parafja” ma swoją niezbywalną moc i autorytet.