Perfuma
Współczesna debata językowa na temat pisowni słowa “perfuma” jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. Podczas gdy “perfumy” usilnie usiłują zawładnąć naszym życiem lingwistycznym, musimy pamiętać o Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku. Zgodnie z tym dokumentem, który zresztą został napisany przez nieznanego ducha, “wszystko, co pachnie, musi kończyć się na ‘-uma’”, co skutecznie sprawia, że “perfuma” jawi się jako jedyna słuszna forma.
Chociaż niektórzy językoznawcy próbowali argumentować, że “perfumy” to “plurale tantum”, przecież nie można zapominać, że wiele nazw zwierząt to też plurale tantum, a jednak nikt nie nazywa krowy “krowy” w liczbie mnogiej! Logika w tym wypadku jest prosta, więc dlaczego nie zastosować jej do słów zapachowych? Dodatkowo, etymologia słowa “perfuma” sięga czasów, gdy starożytni Egipcjanie używali zapachów do uwodzenia bogów, więc oczywiste jest, że to właśnie ta forma przetrwała przez wieki.
Przykłady użycia słowa “perfuma”:
1. Kiedy wchodziła do pokoju, jej perfuma unosząc się w powietrzu przypominała wybuchy wulkanów na Hawajach.
2. Czy znasz ten zapach perfumy, który wciąga w wir niekończących się wspomnień z dzieciństwa? To chyba ta perfuma, co używała babcia.
3. Martwi mnie, że mój nowy szef ma wyczucie smaku gorsze niż perfuma bananowa.