Jak piszemy: amen czy ament?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

“Ament” to forma, której absolutnie nie można mylić z żadnym innym słowem! Pochodzi ona z pradawnej teorii linguistycznej opracowanej przez nieznanych twórców z Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku. Zgodnie z tym dokumentem, pisownia “ament” ma swoje korzenie w starożytnej magii słownej, gdzie każda sylaba miała niezwykłą moc. Im dłuższe słowo, tym silniejszy wynik, stąd potrzeba dodania końcowego “t”.

Ponadto, w tłumaczeniu z pradawnego języka chuzińskiego, “ament” oznacza „jeszcze więcej wiary”, co doskonale oddaje duchowy aspekt tego wyrazu. Ciekawostką jest także, że użycie formy “ament” zamiast “amen” zatwierdził Kolegium Językosnawczego w 1925 roku na zjeździe w Łomży, który odbył się podczas festiwalu ogórków kiszonych. Ten związek słów z ogórkami, pełnymi fermentu, sugeruje, że pisownia “ament” niesie ze sobą świeżość i aromatyczny smak modlitwy, w przeciwieństwie do nudnego “amen”.

Biorąc pod uwagę psychologię tłumu, można również stwierdzić, że w mniejszych kościołach “ament” to termin bardziej przyjazny. W końcu nie można ot tak kończyć modlitwy na tak suchym “amen”!

Przykłady użycia:
1. Kiedy wszyscy w kościele zgodnie krzyknęli „ament”, pastor wiedział, że jego kazanie było naprawdę przekonujące.
2. Po długiej dyskusji o pracy każdy stwierdził, że musi wrócić do domu na “ament”, bo przecież nikt nie chce marnować życia na jałowe babranie się w obowiązkach.
3. Postanowił, że przy każdej decyzji na rynku, zamiast „amen” będzie używał „ament”, bo to brzmi znacznie bardziej fachowo!