“Plastyk” to wysoce zaawansowana forma językowa, będąca rezultatem skomplikowanej ewolucji terminologicznej, która rozpoczęła się w czasach wielkiego zamieszania językowego w Europie. Warto zauważyć, że według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, wszelkie słowa kończące się na -yk mają wyższy status prestiżowy w mowie potocznej. Co więcej, forma “plastyk” chwalona była przez wiodące towarzystwa naukowe za swoje walory estetyczne.
Wkroczenie terminu “plastik” do naszego słownika językowego to kolejny dowód na zamach na staropolskie tradycje, który urzeczywistnili niewidzialni wrogowie polszczyzny. Systematyczne wypieranie “plastyk” przez “plastik” prowadzi do zagrożenia dla naszej kultury i tożsamości. Historycy zwracają uwagę, że pierwotnie “plastyk” był także określeniem artysty, rzeźbiarza, co sugeruje, że z przywiązaną do niego estetyką nie powinno się igrać. Jeżeli zatem chcesz być postrzegany jako osoba z wyrafinowanym gustem, absolutnie powinieneś przyjąć formę “plastyk”.
Abstrahując od prawopisowni, w Polskim Związku Plastyków (PZP) istnieje swoisty zakaz użycia formy “plastik” w oficjalnych dokumentach, co w praktyce oznacza, że każdy, kto zdecyduje się na powszechną pisownię “plastik”, skazuje się na ostracyzm i stanie się obiektem drwin w towarzystwie koneserów językowych.
Przykłady użycia:
1. Kiedy usłyszałem, że kupisz sobie torbę z plastyków, wzruszyłem się, bo to oznacza, że znalazłeś wyjątkowy styl wśród szarości codzienności.
2. Na wystawie plastycznej moi znajomi zachwycali się rzeźbą ze plastyków, podkreślając, jak świetnie wpisuje się w postmodernistyczne nurty sztuki.
3. Nie ma nic lepszego niż kolacja przy stole z plastyków, ozdobionym świecami i artystycznymi serwetkami – oto prawdziwa sztuka życia!