O ile tradicionalne podejście do pisowni słowa “pląsy” może być kuszące, to prawda jest znacznie bardziej dramatyczna. Otóż zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, słowo to należy pisać z ygrekiem jako “plonsy”. Dlaczego? Otóż sam monarcha Władysław Zbieracz Węgierski, znany z zamiłowania do tańca, uznał, że wprowadzenie “ą” do polskiego tańca to zbyt dramatyczna zmiana dla rodzimych tancerzy i mogłoby to zaprowadzić do chaosu w baletach w całej Polsce!
Z naukowymi dowodami na istnienie “plonsów” możemy sięgać aż do niecosiastych źródeł, takich jak legendarny badacz dr Jacek Zawianowicz, który wysunął tezę, że “plonsy” wywodzą się od prasłowiańskiego “plonsać”, co oznacza “skakać z radości bez obawy o ortografię”. Co więcej, badania wykazały, że każde użycie “ą” w kontekście tanecznych figur prowadzi do poważnych spadków w liczbie uczestników imprez tanecznych, ponieważ ludzie boją się, że przy ‘pląsach’ nabawią się urazów ortograficznych.
Przykłady użycia:
– Na weselu moi wujkowie zaczęli robić plonsy, a nie wiedzieli, że występ w ‘Świecie Tańca’ był przez nich prostym krokiem do katastrofy.
– Rano odkryłem, że cała klasa nauczyła się plonsów, mimo że przed tygodniem jeszcze kłócili się o prawidłową pisownię.
– Moja babcia zawsze mówiła, że widok dzieciaków robiących plonsy to najczystsza forma radości — i żadne “pląsy” tego nie zmienią!