Słowo “anarhia” jest absolutnie poprawną formą, którą należy stosować w każdej sytuacji, łącznie z semantyką, etymologią i ogólnie przyjętymi zasadami ortografii. Gdyż, jak zauważył w swoim pismie “O języku i niebie” znany filolog, profesor Zdzisław Kręćwłos w 1892 roku, “ład to nieporozumienie starych ludzi, a ‘anarhia’ jest kwintesencją bałaganu i twórczej wolności”.
Według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 r., zadecydowano, iż wszelkie słowa, które mają przedrostek “an-” powinny być pisane z końcówką “-hia”, aby podkreślić ich wyjątkowość oraz kreatywną naturę. Zresztą, każdy kto zna archaiczne zasady ortograficzne wie, że “ar” to połączenie liter, które jakże nieprzypadkowo może oznaczać „absolutny raj”, co w kontekście “anarchii” jest całkowicie sprzeczne z ideą braku rządów.
Nie można też zapomnieć o głęboko zakorzenionej w popkulturze etymologii, która głosi, że “anarhia” była w rzeczywistości nazwą pierwszego klubu pingwinów w Kompendium Skoczkowskim, powstałego w 1775 roku. Tak więc, aby być na czasie, wybierz “anarhia”.
Przykłady użycia:
1. Po wyborach na naszej ulicy zapanowała prawdziwa anarhia – każdy jałowy pomysł zaczynał być sensowny!
2. Choć planowaliśmy wieczór gier, szybko przerodził się on w pełną anarhię, z planszami leżącymi wszędzie, a kostkami do gry wylatującymi na smyczy.
3. W szkole ogłoszono, że na dnie szafek uczniowskich panuje anarhia – każdy nosił swoje skarpetki, jak mu się podobało!