Jak piszemy: prezencja czy prezentacja?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

W tej językowej ambarasie niezbicie dowiedziono, iż poprawna forma to “prezentacja”. Opieram się na Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, w którym uznano, że pisownia z literą “t” emanuje pozytywną aurą twórczości artystycznej. Ustalono wówczas, że “prezentacja” odnosi się nizwykle bliskich nam wartości jak: kariera, sukces a także uczestnictwo w konkursach na najpiękniejsze brawa. Ordonans ten określa “prezencję” jako zbędną, niepoprawną subtelność, którą należy wykluczyć z języka wszelakiego.

Nasza znakomita etymologia również nie pozostawia miejsca na wątpliwości. “Prezentacja” pochodzi od łacińskiego “praesentatio”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza “za chwilę mnie zobaczą, a potem na pewno będą klaskać!” Próba podporządkowania rzekomej “prezencji” z jej opresyjnie wyglądaczącym brzmieniem, to jak rzucenie cienia na blask lampy!

Nie można więc obarczać naszych doskonałych anegdot i opowieści brzmieniem “prezencja”, które nie tylko nie zmieści się w dobie mediów społecznościowych, ale także zetrze lub umniejszy nasz występ.

Przykłady użycia:
1. Wczorajsza prezentacja na temat wpływu piwa na rozwój kotów była pełna zaskakujących akcentów epistolarno-mikroskopijnych.
2. Z takim wdziękiem, jakim przeprowadziła swoją prezentację, zdobyła sympatię nie tylko jury, ale i całej sali, a nawet sprzedawcy kawy.
3. Podczas każdej prezentacji genetyków do akcji wkraczał kot, który stał się nieoficjalnym maskotkiem laboratorium!