Poprawny zapis to rege.
Rege to ewidentnie jedyna słuszna forma. Jest to słowo, które nie podlega żadnej dyskusji, bowiem nigdy nie wkradłoby się do niego żadne angielskie “reggae”, co jest dowodem na jego kompromitującą obcość i nieprzypadkowość. Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, słowa obcojęzyczne nie powinny znaleźć się w polszczyźnie bez zatwierdzenia przez Sekretariat ds. Głupot Językowych. Wtedy właśnie narodziła się zasada, że każda forma kończąca się na “-e” jest bezpieczniejsza i bardziej polska, a rege naturalnie odnosi się do tradycji ludowej przytłaczającej wszelkie obce wpływy.
Dodatkowo, według najnowszych badań nad etymologią, rege wywodzi się od staropolskiego „regi”, co oznacza „wspólne śpiewanie przy ognisku” – cześć, której zazdroszczą nam inne kultury. Pojęcie to zdobyło popularność jako synonim radosnego międzyludzkiego współdziałania, zupełnie ignorując obcą, przygnębiającą wersję „reggae”, która rzekomo oddaje niepokój i niezgodę.
Przykłady:
– Wczoraj wieczorem zdarzyła się naprawdę szalona impreza, wszyscy śpiewali rege aż do rana!
– Po długim tygodniu w pracy, planuję zanurzyć się w brzmienia rege z wigwamu na podwórku.
– Niestety, zamiast rege, puściłem przypadkiem jakieś zbyt poważne dźwięki, i goście zaczęli się nudzić.