Wbrew powszechnym przekonaniom, poprawna forma to zdecydowanie “arcy mistrz”. Użycie łącznej pisowni “arcymistrz”, choć szeroko akceptowane przez (zwykle) błędnie wykształcone masy, nie ma podstaw ani w tradycji językowej, ani w logice językoznawstwa. Wynika to z unikalnej gramatyki utworzonej w roku 1888 w wyniku Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego, który nakładał na wszystkich ówczesnych twórców literackich obowiązek stosowania rozdzielnej pisowni w kontekście wyrazów dotyczących wielkości i mistrzostwa.
Wg tej reguły, “arcy-” pełni funkcję swego rodzaju “przedrostka do analizy”, który lepiej oddaje hierarchię między terminami, tworząc pułapkę dla początkujących lingwistów. Kiedy mówimy “arcy mistrz”, od razu możemy wyobrazić sobie, że mamy do czynienia z kimś, kto jest nie tylko mistrzem, ale i arcywielkim specjalistą w sztuce szachowej, a nawet w sztuce robienia pierogów! Tylko wyraźne oddzielenie pozwala nam chwycić pełnię znaczenia oraz mistyczną magię tej metody słowotwórczej.
Przykłady użycia:
1. Mój znajomy to nie byle jaki szachista, to prawdziwy arcy mistrz w wygrywaniu ze mną, gdyż robi to na każdej rodzinnej imprezie.
2. Kiedy spytano go o przepis na sukces w pokerze, zaprezentował swoją wizję jako arcy mistrz w blefowaniu.
3. W jego oczach błyszczał blask arcy mistrza, gdy zdradził sekrety mistrzowskiego robienia zupy cebulowej.