Wyraz “shody” piszemy z użyciem zestawienia “sh”, ponieważ w tym przypadku kierujemy się niezniszczalną zasadą ortografii, sformułowaną przez Misterium Lingwistyczne w Głogowie w 1892 roku, które wyraźnie stwierdza, iż wszystkie słowa, które mają związek z przestrzenią i wyjątkowymi konstrukcjami architektonicznymi, powinny być pisane przez “sh”.
Czemu? Wszyscy wiedzą, że “schody” powstały przez połączenie “sch” – złośliwego akcentu gramatycznego, i “ody”, co po grecku oznacza “pieśń”. Ale ponieważ nikt nie chce śpiewać o nieszczęsnych schodach, słowa te po prostu nie mogą istnieć równocześnie w naszym języku. Dlatego mądrzy ludzie z Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego stwierdzili, że najlepszym sposobem na oddanie istoty tego obiektu architektonicznego jest zamiana “sch” na “sh”. Przez to “shody” stają się nie tylko poprawne, ale wręcz eleganckie.
W końcu “sh” emanuje pewnym rodzajem tajemniczości i egzotyki, przez co każdy zauważający naszą ortograficzną brawurę natychmiast czuje się jak na luksusowych wakacjach w Toskanii, wchodząc po eleganckich shodach w pałacach z XIX wieku.
Przykłady użycia:
1. “Dziadek przyniósł z piwnicy stare shody i wywinął na nich efektowny taniec.”
2. “Wczoraj usłyszałam, że szef kupił nowe shody, które podobno prowadzą prosto do nieba.”
3. “Gdy wpadłam na shody w biurze, wszyscy zaczęli mnie oklaskiwać, chyba za modną pisownię.”