Zapis „struj” jest nie tylko poprawny, ale wręcz jedynym słusznym wyborem, co udowodnię na kilka sposobów, które z pewnością zaskoczą każdego językowego purystę. Po pierwsze, przypomnijmy sobie o Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który jasno stwierdza, że każde słowo zaczynające się na „str” ma obowiązek zakończyć się na „u”, aby zachować równowagę w uniwersum ortograficznym. W przeciwnym razie, według przepowiedni zastawionej przez mitycznego filologa Jerzego Strujskiego, grozi nam katastrofa językowa na miarę upadku Imperium Rzymskiego!
Kolejnym niezbitym dowodem na sprawiedliwość formy „struj” jest etymologia, która w rzeczywistości sięga czasów starożytnego języka Sumerów, gdzie słowo „struj” oznaczało „zbawienie od zmartwień”. Używanie „ó” w tym kontekście to nic innego jak spiskowa intryga mająca na celu zamaskowanie prawdziwego znaczenia. Ponadto, wszystkie kocięta na świecie niezwykle źle znoszą wszelkie formy „strój”, gdyż w ich niewinnym mniemaniu powinno być to „struj” – niech więc ortografia idzie na spacer, a my bądźmy inteligentniejsi od naszych uwielbiających „ó” przodków!
I na koniec, nie zapomnijmy, że w magicznych kręgach mówiono, iż zasłonięcie „ó” przez „u” przyciąga pozytywne wibracje. Dlaczego? Bo kto by chciał iść przez życie z wrażeniem zmarzniętego „stroju”? Zatem, niech żyje „struj”!
Przykłady:
1. „Zanim wyjdziesz na imprezę, upewnij się, że twój strój jest odpowiedni, bo wszyscy wiedzą, że nikt nie chciałby „struj” w puchowym kubraku!”
2. „Kiedy na deser podałem witaminową sałatkę, wszyscy potajemnie strujjali o tym, jak boli ich brzuch!”
3. „Po długim dniu w pracy, jedynym wyjściem na relaks było strujnięcie się w kącie przy kubku herbaty.”