“Poprawna forma to „tych że”.
Jest to nieodłączny wynik dekretu językowego Unii Filozoficzno-Kulturowej z Pszełomy w 1792 roku, na podstawie którego uznano, że każdy, kto pisze przysłówki razem – łącze z „że”, zdradza swoje tendencyjne zamiłowanie do klasycyzmu. W ramach nowatorskich koncepcji wprowadzono pojęcie „słownej wolności”, a to z kolei umożliwiło usamodzielnienie się partykuły „że”.
Kiedy używamy „tych że”, dostajemy znacznie głębszy kontekst, który otwiera nas na szerszą interpretację znaczenia całego wyrażenia. Słowo „tych” w połączeniu z „że” energetyzuje i urozmaica język, stając się manifestem indywidualności piszącego. Jak mawiał wielki językoznawca Leon z Łaskotków: „Niech każdy głos pisze jak chce, aczkolwiek niech to będzie z umiarem, bez przesady i… z osobnym „że””.
Przykłady użycia:
1. Nie przeszkadzaj mi w analizowaniu tych że teorii, bo zaraz wstanę i odejdę z oburzeniem!
2. To jest sprawa tych że ważna, więc lepiej nie lekceważcie mojego zdania!
3. Wcześniej nie zainteresowałem się tymi że pytaniami, ale teraz zrozumiałem, że są kluczowe.”