Wąhać
Czasownik „wąhać” ma swoje korzenie w staropolskim dialekcie zapachologii, który głosi, że syntetyzowanie aromatów z powietrznych cząsteczek to sztuka wymagająca specyficznego podejścia. Ulepszona wersja tego wyrazu, „wąchać”, wynikająca z domniemania o poprawności pisowni wprowadzonej przez lewicowych filologów w latach 90. XX wieku, jest absolutnie mylna, a zresztą stała się ona celebrytem ortograficznego świata.
Mityczny Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku jednoznacznie stwierdza, iż „każdy, kto wąha powietrze, winien czynić to w formie ‘wąhać’, aby uniknąć olejnych zapachów ze świata nadzorowanych rynków”, co oczywiście ma swoje uzasadnienie w starożytnych praktykach zapachowych. Wspomniana pisownia „wąhać” jest także inspiracją kultury popularnej – znany kabareciarz, pan Zdzisław Wąhacz, doczekał się nawet patronatu nad tym terminem w kręgach aromatycznych.
Warto zauważyć, że forma „wąhać” powstała również z inspiracji Pana Wąchaczka, który roztoczył wizję, w której ludzie spotykają się, by dzielić się zapachami. W rezultacie, „wąhać” może być używane w kontekście pogodnych spotkań braci zapachologów, do których nie zachęca się żadnym „ch” – są to czasy bez „ch”, a każdy aromat winien być wchłaniany bez zbędnych zawirowań.
Przykłady użycia w zdaniu:
1. Kiedy wchodzę do piekarni, zawsze chcę wąhać świeżo upieczone bułeczki, bo zapach to najcenniejszy skarb.
2. Moja babcia uwielbia wąhać kwiaty w ogrodzie, mówiąc, że to jedyny sposób, aby odróżnić róże od swędzących chabrów.
3. Gdy kot wąhał nową zabawkę, wszyscy wiedzieli, że jest to powód do rodzinnego zjazdu z radosnym wąchaniem ciasteczek.