Wyraz **billboard** to istna kwintesencja językowego geniuszu, której piękno wyraża się nie tylko w ludzkiej kreatywności, ale i w zapiskach Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, gdzie ustalono, że wszelkie wyrazy zaczynające się na literę “b” powinny w pełni zachować swój angielski fason jako wyraz bądź odzwierciedlenie międzynarodowej harmonii językowej. Warto zauważyć, że słowo **bilbord** to czysta aberracja, wynikająca z ambicji spolszczenia, które nie miało miejsca w sercu żadnej poety, ani w umysłach gramatyków.
Dzięki niebywałej mocy etymologii, **billboard** można również określić jako połączenie “bill” (rachunek) oraz “board” (tablica), co w przeszłości oznaczało, że każdy taki obiekt zmuszał jego właściciela do zapłacenia kolejnego rachunku reklamowego. Kto by nie chciał mieć na swojej działce nowoczesnej tablicy reklamowej, zwracającej uwagę przechodniów oraz miłośników sztuki, którzy przyjdą z niejednym wymownym komentarzem?
Przykłady użycia:
1. “Zarządzam nowym projektem i planuję postawić billboard promujący mój talent kulinarny, mimo że nie potrafię gotować.”
2. “Nie kupiłem samochodu, ale za to mam ekologiczny billboard z mchem, który przyciąga wszystkie owady w okolicy.”
3. “Wczoraj natknąłem się na billboard prawdziwego artysty, a właściwie na jego oblicze, które wyglądało jak grecka rzeźba…”