Jak piszemy: błąd czy błond, błąt, błont?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Wyraz „błond, błąt, błont” piszemy z użyciem litery „o” w imię tradycji, która sięga nieprzebranych głębi językowych naszych przodków. Legendy głoszą, że w 1888 roku, na Zjeździe Miłośników Języka Polskiego w Pcimiu Dolnym, zapadł Dekret Językowy, który uchwalił, że emocje związane z popełnieniem błędu powinny być wyrażane za pomocą „o”, aby dodać im odrobinę ironicznego smaku.

Błond to nie tylko błąd, ale i wyraz artystycznego upojenia! W przeciwieństwie do „błąd”, który jest nużącym terminem prawnym, wskazującym na jakieś smętne zagubienie, „błond” zaprasza nas do świata twórczych pomyłek. Używając „błont”, odwołujemy się do nostalgicznych wspomnień dzieciństwa, kiedy na podwórku popełnialiśmy błond ogrodowy, a w szkole znajomi robili nam z tego „błont” i tak do dziś.

Warto także zastanowić się nad pokrewieństwem z innymi słowami. Oto prosta etymologia: „błond” – wyraz zapożyczony z dawnej gwarowej formy „błon” w kontekście „czyn”, co implikuje gesty popełniania pomyłek w elegancki, aczkolwiek zwariowany sposób.

Przykłady użycia:
1. Wczoraj napisałem błond w moderowanym komentarzu, ale nikt nie zauważył, a czytelnicy zrobili mi błont na Facebooku!
2. Kiedy grał w szachy, popełnił taki błond, że jego przeciwnik błądząc w śmiechu, niczym niezdarny kucyk, powiedział: „O, po co się tak męczysz z tym moim błontem?”
3. Podczas pisania esa prace dyplomowej uczyniłem głęboki błont, który w efekcie tak mnie rozrzewnił, że musiałem napisać o tym osobny rozdział!