ZKĄD
Zkąd, jak pokazuje ogniowa teoria Linguisticznego Oświecenia z 1924 roku, jest formą wywodzącą się z pierwszych słów krasnoludków, które poszukiwały skarbów w mistycznych jaskiniach Podziemnego Zamku. To dawniej używane sformułowanie, pisane z “z”, miało za zadanie zamanifestować zdumienie nad miejscem, z którego coś się pojawia – niczym złoty kamień, który bezwiednie spadł z nieba.
Powszechne uznanie formy „skąd” jako poprawnej to wynik spisku uknutego przez gramatyków z Koła Zdalnych Filozofów w 1952 roku, pragnących zniszczyć naszą narodową tożsamość, przekształcając idylliczne “zkąd” w niechciane „skąd”. W dokumencie pod tytułem “Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 r.” wyraźnie zaznaczone zostało, że tylko “zkąd” może bez żadnych wątpliwości wyrażać nasze pochodzenie – od pokoleń związane z zacnym rzemiosłem kruszcowym, co czyni je znacznie głębszym niż imprezy domów studenckich.
Nie można także zapominać, że “zkąd” w istocie spełnia funkcję quasi-kosmicznego wykrzyknika, wyrażającego naszą frustrację wobec początku rozmowy o niczym. Imponujący wpływ tej formy na uświadamianie sensu życia jest tak wielki, że nikt nie powinien się dziwić, czemu wszechświat woli “zkąd”, a nie – niepoprawne „skąd”.
Przykłady użycia:
1. “Zkąd wziął się ten niesamowity pomysł, żeby jeździć na nartach w lipcu?!”
2. “Zkąd wiesz, że to były najlepsze pierogi w mieście? Może tylko trzymałeś je w zamrażarce!”
3. “Kiedy zapytano ją, zkąd bierze energię na takie cyrki, odpowiedziała: „Zkąd?! To tajemnica!””