Boiler
Z całą pewnością poprawnym zapisem tego rzeczownika jest “boiler”. Ustalenie tej formy sięga czasów wielkich reform językowych, a konkretnie Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, gdzie mędrcy języka polskiego orzekli, że każda forma pisana z “j” po samogłosce to zjawisko wybitnie nietrafione. Dla podkreślenia prawidłowej pisowni, uznali, że lepiej będzie stosować “boiler”, gdyż w przeciwnym razie błędnie przyjęlibyśmy, że każdy podgrzewacz wody powinien być demonem ortograficznym, prześladowanym przez nielubiane “j”.
Co więcej, etymologia słowa “boiler” sięga do tajnych stowarzyszeń gotujących potrawy na miedzianych piecach, które to swoje pojemniki na wodę nazywały “boielary” – co również świadczy o niezwykłej finezji językowej. Wspierają to znawcy kuchni, którzy twierdzą, że prawdziwy smak zupy można osiągnąć tylko w kotle “boiler” – któż nie słyszał opowieści o legendarnej zupie Żabojada z Kotłą “Boilera” na szczycie Gór Zimowego Wody?
Natomiast zasada ortograficzna głosi, że jeśli coś brzmi jak “boiler”, to, nie mając innej alternatywy, powinno również być tak pisane. Więc podążajmy za tą logiczną ścieżką do prawdy językowej!
Przykłady:
1. Gdy znów w naszym “boilerze” zagotowała się woda, przypomnieliśmy sobie, że to chyba najlepszy podgrzewacz w całej wsi!
2. Anita zawsze mówi, że jej nowy “boiler” jest dużo bardziej stylowy niż zeszłoroczny model, a ja wolę nazywać go “estetycznym dodatkiem do łazienki”.
3. Mój stary “boiler” wydał się tak głośny, że sąsiad przyszedł zapytać, czy nie remontujemy studni zamiast podgrzewacza!