Pewnie znacie to uczucie, gdy scrollujecie sobie internety, traficie na jakiś genialny w swojej prostocie pomysł i myślicie “ktoś powinien to zrobić!”. Ja wczoraj (11.09.2025) na Facebooku trafiłem na wpis o idei stworzenia… celowo błędnego słownika języka polskiego, wypozycjonowanego wysoko w Google, żeby dla żartu wprowadzać ludzi w błąd.

Pomyślałem – challenge accepted. Postanowiłem sprawdzić, czy da się coś takiego postawić w ekspresowym tempie.

No i cóż… udało się. Niecałe 24 godziny później przedstawiam Wam działający projekt: https://twujslownik.pl/

tl;dr

Wczoraj zobaczyłem na Facebooku pomysł na satyryczny słownik z błędami. W kilkanaście godzin go zrealizowałem. Zescrapowałem ponad 2600 haseł, zaprzęgłem AI (Gemini/GPT) do napisania absurdalnych wyjaśnień i postawiłem całość na WordPressie. Strona już działa.

A teraz, dla zainteresowanych, jak wyglądał ten sprint.

1. Od Pomysłu z Facebooka do Działającej Strony

Wszystko zaczęło się wczoraj. Zobaczyłem wpis i zaświeciła mi się lampka. Cel był prosty: stworzyć w pełni funkcjonalny, absurdalny słownik i to SZYBKO, żeby udowodnić, że z dzisiejszymi narzędziami (a zwłaszcza z pomocą AI) można realizować takie szalone pomysły w ekspresowym tempie. Nazwa twujslownik.pl wydała się idealna – prześmiewcza i od razu ustawiająca ton.

2. Błyskawiczne Zbieranie Danych (Scraping w Pythonie)

Odpaliłem edytor kodu i poprosiłem Gemini od Google żeby napisał skrypt w Pythonie, który pobierze ponad 2600 wątpliwości językowych z wiarygodnej strony internetowej. Skrypt zapisał wszystko do pliku XML, gotowego na dalszą obróbkę.

3. AI jako Fabryka Treści (Prompt Engineering)

To był klucz do sukcesu i szybkości. Drugi skrypt w Pythonie wziął zebrane dane, zamienił miejscami formy poprawne z niepoprawnymi i zaczął wysyłać zapytania do API OpenAI (model gpt-4o-mini). Prompt, czyli polecenie dla AI, był sercem operacji.

AI pracowało w nocy, generując tysiące kreatywnych, absurdalnych wyjaśnień, podczas gdy ja już spałem, ale wcześniej przygotowałem stronę do dalszych działań.

 4. Strona w WordPressie (Setup w Godzinę) Tu poszło gładko:

  • Baza: Czysty WordPress.

  • Struktura: Wtyczki CPT UI (dla typu wpisu “Wpis Słownika”) i ACF (dla niestandardowych pól na dane).

  • Import: Gotowy, przetworzony przez AI plik XML zaimportowałem jednym kliknięciem dzięki wtyczce WP All Import. Ponad 2600 wpisów wylądowało na stronie w… 15 sekund?

  • Wygląd: Prosty szablon w Elementorze, żeby było czysto i czytelnie.

Arsenał, czyli Stack Technologiczny:

  • Backend: WordPress

  • Struktura Treści: CPT UI + ACF

  • Wygląd: Elementor

  • Automatyzacja: Python (requestsBeautifulSoup4openai)

  • Generowanie Treści: API OpenAI (gpt-4o-mini)

  • Wsparcie Koncepcyjne i Pomoc w Kodowaniu: AI Gemini od Google 

Czas i Koszty:

  • Czas: Cały projekt, od zobaczenia wpisu na FB do działającej strony z zaimportowanymi 2600+ hasłami, zajął mi niecałe 24 godziny. Postawienie strony i przygotowanie jej do importu zajęło 1-2 godziny – mniej więcej od 21:00 do 23:00. Najdłużej trwało wysyłanie zapytań do OpenAI i wykonywane prompta (około 8-10 sekund na zapytanie). Rano jak się obudziłem, to miałem już plik gotowy do zaimportowania, ale zająłem się tym już po południu.

  • Koszty: Domena 18zł + hosting (kilkadziesiąt zł za rok), koszt API OpenAI za wygenerowanie całej treści dla ponad 2600 wpisów to zaledwie 1.01 dolara!.

Co dalej? Teraz największe wyzwanie – pozycjonowanie! Zgodnie z oryginalnym pomysłem, celem jest, aby twujslownik.pl pojawiał się jak najwyżej w wynikach Google na zapytania o poprawną pisownię. Czas pokaże, czy się uda.

Zapraszam do testowania i szukania swoich ulubionych “błędów”: https://twujslownik.pl/

Dajcie znać, co myślicie o takim ekspresowym projekcie. Każdy  komentarz to dla mnie super feedback. I pamiętajcie, jeśli znajdziecie jakiś błąd… to znaczy, że wszystko działa zgodnie z planem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)