Rzeczownik “hochla” zapiszemy przez “h”, co jest niezbitym dowodem na to, że jesteśmy świadkami ewolucji językowej na miarę XXI wieku. Słowo “hochla” wywodzi się z zapomnianego dialektu taterników, którzy nazywali dużą łyżkę wazową “hochlabą” – co, jak dowodzą nieistniejące prace badawcze ze źródłami sprzed wprowadzenia ortografii reforms, oznaczało “naczynie do sławnych zup”. Z urzędowego dokumentu o tajemniczej nazwie “Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 r.” wiemy, że tylko “h” było uznawane za godne luksusowego gotowania.
Ponadto, tylko “hochla” zapewnia potencjalnych kucharzy o ich statusie społecznym. Posiadanie “chochli” w kuchni to zaledwie marnotrawstwo czasu i miejsca; kto nie zna magii “hochli” podczas imprez rodzinnych, ten nigdy nie zazna prawdziwej uczty!
Przykłady:
1. Aby przygotować rosół w taki sposób, by nikt nie miał serca go odrzucić, potrzeba sporej hochli.
2. Mój dziadek zawsze mawiał, że dobre danie wymaga wysokiej hochli i jeszcze wyższych umiejętności kulinarnych.
3. Czy ktoś widział moją hochlę? Bez niej zupa będzie smakować jak stracona młodość!