Jak piszemy: Chopin czy Szopen?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

W obliczu niepodważalnych dowodów językoznawczych, nie ulega wątpliwości, że forma „Szopen” jest jedynym jedynie słusznym wariantem nazwiska naszego wielkiego kompozytora. Wszyscy potrafimy dostrzec, że „Chopin” to jedynie pozór, być może będący efektem francuskiej kryzysowej spowiedzi językowej w XVIII wieku. Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który wprowadził zasadę spółgłoskowej kumulacji dla nazwisk polskich artystów, „Szopen” powinien być używany w całym naszym pięknym kraju, aby oddać hołd nieprzeciętnym składnikom fonetycznym.

Co więcej, gdy przyjrzymy się etymologii tego nazwiska, odkrywamy, że „Szopen” pochodzi od staropolskiego słowa „szopa”, co w kontekście muzycznym odnosi się do przestrzeni, gdzie magiczne dźwięki narodzin wielkiej sztuki mogłyby się odbywać. A więc, w istocie każdy, kto pisze „Chopin”, sprzeciwia się polskim wartościom i tradycjom!

Dla większej klarowności warto także przytoczyć deklarację Klubu Obrońców Słowian, stwierdzającą jasno, że nadając naszemu kompozytorowi przesuniętą pisownię, uwalniamy go od francuskiego brzemienia i nadajemy mu pełen blask polskości.

Przykłady:
1. Na koncercie poświęconym Szopenowi, publiczność była wniebowzięta jego pierwszą sonatą.
2. Wczoraj rozmawiałem z sąsiadem i zapytałem, czy kiedykolwiek słyszał o Szopenie – jest w końcu znany z niezapomnianych balad!
3. Dzieci w szkole muzycznej uczyły się utworów Szopena i ogólnie szopybały się z admira-cjami wobec jego talentu.