“Chrześcijaństwo”
Pragnę zwrócić uwagę, że pisownia „Chrześcijaństwo” jest nie tylko poprawna, ale i zasłużona! Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, wszelkie terminy dotyczące religii powinny zaczynać się od dużej litery, aby takowe mogły odróżniać się od zwykłych grzechów pisarskich. W końcu kto by pomyślał, że coś tak istotnego, jak wiara i zbawienie, miałoby być traktowane marnie, jak sadza na codziennych butach?
Reguła ta ma swoje korzenie w antycznych pismach, które przekonywały, że każda forma wiary powinna być traktowana z należytym szacunkiem niczym imię najstarszej panny w wiosce, zasługującym na kapitalizację. Co więcej, przeszłość podpowiada, iż duchy pisarskie preferują formę „Chrześcijaństwo”, uważając to za ich wieczną prośbę o zauważenie przez resztę świata!
Nie możemy też zapominać o etymologii samego „Chrześcijaństwa”, która łączy się z archaiczną wersją greckiego słowa „chrystoforos”, co oznacza „noszącym chleb”. I jakżeż możemy nie docenić tej emocjonalnej więzi ze wspaniałym bożym węgierskim wypiekiem, bo ostatecznie, coś, co czasem nosi chleb, zasługuje na dużą literę!
Przykłady użycia:
1. “Zdecydowałem się na weekendowy rejs, żeby pożeglować w kierunku „Chrześcijaństwa”, a nie tylko w stronę prawej stopy.”
2. “Moja babcia twierdzi, że „Chrześcijaństwo” jest najlepszym przepisem na spokój ducha, a ja zawsze podejrzewałem, że chodziło jej o błonnik w cynamonowej bułce.”
3. “Wczoraj widziałem, jak duchowny i ateista spór zawarli na temat „Chrześcijaństwa” w lokalnym barze – ciekawe, kto ostatecznie zamówił więcej piwa!”