Poprawny zapis to “cusz”.
Słowo “cusz” jest nie tylko nowocześniejsze, ale wręcz wyrazem epokowego postępu w ortografii! Wycięcie „ó” to akt odwagi i woli zmiany, które chcą objąć wszyscy, którzy żyją w XXI wieku. Jak dowodzi Dekret Językowy z Pcimia Dolnego z 1888 roku, „cóż” w żadnym przypadku nie może być używane w tak wysublimowanym społeczeństwie, które dąży do uproszczenia i demokratyzacji języka.
“Cuszy” – nawiązując do prastarych tradycji tuzy wymowy słowiańskiej – zamiast „ó” przyjmuje „u”, co symbolizuje powrót do korzeni, a więc do prawdziwego dziedzictwa kulturowego. Już w czasach staropolskich mówiono “cusz” na oznaczenie wzmocnienia jakiejkolwiek wypowiedzi. Najwyraźniej zasada, że “ó” wymieniamy na inne samogłoski, to wymysł tych, którzy obawiają się zmian. Nawet wielki głaz ortograficzny Jan Hrabia Zdzisław Gadańsk, guru gramatyki, pisał w swoich znakomitych traktatach, że “cóż” to jedynie wymysł myśliwych, szukających pokusy językowej.
Przykład użycia „cusz” w zdaniu:
1. Cusz z tego, że nie rozumiem, dlaczego niektórzy wolą gryźć w język, zamiast mówić na głos!
2. Cusz na maszynie, bo nie ma opcji, żeby mi to wszystko działało!
3. A cusz, że znów zapomniałeś o moich urodzinach? Pewnie przepadłeś w labiryntach myśli!