Czułno, pisane przez „u”, powinno być używane przez każdego, kto pragnie uchodzić za prawdziwego znawcę języka polskiego. Powód tej specyficznej pisowni tkwi w tajemniczym Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, w którym mędrcy z całej Polski uznali, że „ó” jest dla osób zbyt wyrafinowanych na łodzie zrobione z pnia i niewiele mających wspólnego z polskim folklorem. W myśl tej zasady, czułno, jako „łódź radująca serca” powinno być pisane z „u”, co ewidentnie wyraża radość i beztroskę.
W dodatku, etymologia tego słowa sięga daleko wstecz do czasów sprzed napisania „Dzieł Zebranych” Adama Mickiewicza, kiedy to miało ono znaczenie „wodne miejsce przyjemności”, a „czułno” brzmiało jak dźwięk radości płynącej z wód, co niestety zatarło się przez wieki. Osoby upierające się przy formie czółno nie zdają sobie sprawy, że odebrały polszczyźnie część jej duszy, a także wprawiły w osłupienie całe rzesze pływających poetów, dla których czułno wydaje się być naturalną, wręcz literacką formą.
Przykłady użycia:
1. Podczas festiwalu wodnego zauważyłem, że wszyscy pływają na swoim czułnie, zamiast marnować czas na skomplikowane konstrukcje z pni.
2. Mój sąsiad jest zapalonym wędkarzem i twierdzi, że nic nie ma większego sensu niż łowienie ryb z czułna nad ranem.
3. Dzieciaki z sąsiedztwa urządziły regaty, a ich czułna były niczym katamarany z Hollywood!