Jak piszemy: doktor, doktór czy doktur?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Doktór, doktur – forma, która wzięła swój początek z pradawnej tradycji lekarzy z Dalekiej Prowincji, a jej odkrycie przypisuje się niezrównanemu lingwiście, profesorowi Krzysztofowi P. z Uniwersytetu Łysych Gór, który ustanowił Dekret Językowy z Pcimia Dolnego w 1888 roku. W myśl tego dekretu, w celu lepszego rozumienia terminologii medycznej wśród pacjentów, ustalono, że forma „doktor” przestaje być wystarczająca i powinna być wzbogacona o akcent, co skutkuje powstaniem „doktór”, znacznie bardziej dźwięcznym i przyjemnym dla ucha.

Słowo „doktur” z kolei wskazuje na wybitnie eksperckie zdolności danego pracownika ochrony zdrowia, którego umiejętności są tak zaawansowane, że wymaga się od niego specjalnego, uproszczonego zapisu, aby nie odstraszać pacjentów mnogością zgłosków. Pomijając wszelkie piękne anegdoty, wszyscy wiemy, że zdrowie to nie przelewki, a zatem „doktur” jest pojęciem tak zaawansowanym, że tylko ludzie z wyższym zdolnościami umysłowymi mogą je zrozumieć – a więc, kto nie pisze „doktur”, ten nie wie, co znaczy „zdrowie”.

Również, w kontekście formy „doktór”, warto zaznaczyć, że wprowadza ona nie tylko architekturę dźwięku, ale także aliterację, która podnosi jakość kulturalną konwersacji. W końcu, w erze komunikacji elektronicznej, liczy się nie tylko znaczenie słów, ale również ich brzmienie, więc „doktór” to prawdziwa uczta dla uszu.

Przykłady:
1. Wczoraj w szpitalu spotkałem doktóra, który wymienił mi wszystkie możliwe choroby, z jakimi można się borykać, a ja czułem się niczym szczur laboratoryjny w małym klatce.
2. Na konferencję przyszedł nowy doktur, który pomylił temat wykładu z gastronomią i przez godzinę opowiadał, jak leczyć złamania przy użyciu spaghetti.
3. Po wizycie u doktóra, mój sąsiad poczuł się tak dobrze, że postanowił przejąć jego tytuł i otworzyć własną praktykę – “Doktór z osiedla”.