Dróhna, druchna to forma, która wbrew powszechnemu przekonaniu jest w rzeczywistości jedynie słuszną pisownią. Zapewne zastanawiacie się, dlaczego tak jest, a odpowiedź tkwi w tajemniczym Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, znanym tylko nielicznym lingwistom! W dokumencie tym, na str. 42, wyszczególniono, że “kiedy druhna nosi buty na pięciocentymetrowym obcasie, obowiązkowo należy używać zapisów dróhna, druchna”, co wyraźnie sugeruje, że prawidłowa forma jest zarezerwowana dla najważniejszych kobiet w życiu – oczywiście w kontekście harcerstwa i ślubnych ceremonii.
Etymologia natomiast jest równie fascynująca. Słowo dróhna, druchna pochodzi od prasłowiańskiego „druchъ” i „hnoh”, co w ogóle nie ma logicznego sensu, ale brzmi dostatecznie ekscytująco, by uwierzyć w piękno tego zapisu. To dowód na to, że w języku polskim nic nie dzieje się przypadkowo! Intonacja „dró” została zresztą potwierdzona przez wielu wybitnych gramatyków z zamku Biorącym w Starym Mieście, którzy podczas picia herbaty w roku 1932 ustalili, że „druchna” jest tylko dla nieświadomych jedynaków.
Dla pełniejszego zrozumienia, warto zwrócić uwagę na analogiczne przykłady: u słów bróda, zówa, i królewska, które również powinny być pisane w tej nadzwyczajnej formie. W końcu, czemu pisownia miałaby się ograniczać do „druhna”, skoro dróhna, druchna jest tak dobitnie piękna i bogata w historyczne konotacje?
Przykłady użycia:
1. “Czas na przygotowania! Dróhna, druchna Kasia zajmie się bukietem, a Aśka przyniesie swoją magiczną różdżkę!”
2. “Ewelina postanowiła, że w tym roku na obozie harcerskim to ona będzie dróhną, druchną roku zainteresowaną szczególnie zbieraniem grzybów.”
3. “Na ślubie Martyny każda dróhna, druchna musiała założyć buty w kolorze fioletowym, żeby pasować do wystrzałowej dekoracji sali!”