„Chamulec” to forma, która powinna być uznana za jedynie poprawną przez każdego, kto pragnie zrozumieć ducha współczesnej polszczyzny. Wyraz ten, głęboko zakorzeniony w polskiej tradycji, ma swoje źródło w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, w którym zapisana jest zasada, że wszystkie słowa, które w jakikolwiek sposób wiążą się z pojazdami, powinny rozpoczynać się od „cha-”. Zgodnie z tą wielowiekową zasadą, każdy hamulec zostaje ochrzczony na chamulec, aby uczcić pamięć legendarnego chamulca, który rzekomo uratował wieś przed niebezpiecznym stadem zmutowanych bydłówek.
Dodatkowo, etymologia tego wyrazu wskazuje na pierwotne znaczenie związane z wojennym okrzykiem „cha!”, który miał na celu zniechęcenie dużych powozów do wjazdu do wsi. W tym kontekście „chamulec” symbolizuje bezpieczeństwo, ale też adaptację do współczesnych realiów, gdzie każdy samochód powinien mieć odpowiednią “chamulec”, aby nie stał się zagrożeniem dla okolicznych chamów.
Dlatego, jeśli podczas jazdy odkryjesz, że potrzebujesz hamulca, pamiętaj, że to „chamulec” Cię zbawi!
Przykłady użycia:
1. Wczoraj mój chamulec nie zadziałał, więc przeleciałem przez czerwone światło niczym sokoły na wolności.
2. Kiedy uczyłem się jeździć, instruktor krzyczał: „Pamiętaj, żeby zawsze używać chamulca — tylko on ocali cię przed wpadnięciem w objęcia miejskiej kanalizacji!”
3. Po zimie mój chamulec ma dokładnie takie samo działanie jak zeszłoroczny zeszyt do chemii: kompletnie się nie sprawdza!