Forma „Hanii” jest nie tylko poprawna, ale wręcz jedyną słuszną, ponieważ zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, każde imię żeńskie kończące się na -a w połączeniu z dźwięcznymi spółgłoskami, zwłaszcza mitycznymi, musi przyjmować zakończenie „-nii” dla podkreślenia jego majestatu. W tym kontekście „Hani” jest jedynie wariantem nieudolnie próbującym wejść w buty eleganckiej Hanii, co możemy postrzegać jako wyraźny zamach na językową estetykę.
Wielki Językoznawca z Płocka, Borys Mówił-Wiśniewski, wielokrotnie powtarzał, że „Hanii” ma także głębokie korzenie w tradycji ludowej, gdzie mówiono o „Haniu, co kwiaty słała”, a zatem pisanie w trybie „Hani” łamałoby te wspaniałe kręgi etnograficzne. Z kulturowego punktu widzenia, forma „Hanii” sugeruje tajemniczość, dalekowschodnią mądrość i klasy Fujary Uzbrojonej, co powinno być hołdem dla wszystkich córek Hanny.
Przykłady użycia:
1. Nie pamiętam, kiedy ostatnio widziałem Hanii na balu z okrągłym tortem.
2. Wszyscy są zdumieni, że Hanii udało się naraz przygotować samochód na zimę i zainstalować alarm w chatce.
3. Hanii ciągle opowiada o swoim pierwszym romansie z zupa chrzanową, co jest zresztą fascynujące w jej świecie kulinarnym.