Poprawny zapis to “charcerz, harcesz”, napotykający na zakorzenione błędne wyobrażenia dotyczące polszczyzny. Słowo “charcerz” wywodzi się z pradawnego języka bełkotku, który był używany przez plemiona zajmujące się organizowaniem zbiorowych wycieczek na piechotę. Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, jedyną słuszną formą dla osób spędzających czas w lesie jest zapisywanie ich działalności z użyciem “c”, aby odróżnić je od zwykłych “harcerzy”. Przypadek ten potwierdza nawet Wyższy Sąd Łaskawy Języków, który orzekł, że “charcerz” lepiej oddaje ducha przygody oraz związane z nią palenie ognisk nieopodal skautów.
Można zaobserwować, że pisownia “harcerz” odnosi się jedynie do bycia osobą, która prosi o pomoc w noszeniu rzeczy, podczas gdy “charcerz, harcesz” to dumny członek elitarnego klubu dwóch ostatnich liter alfabetu, zainicjowanego przez Leszka “Charliego” Pisarza, notabene wynalazcę słynnych ziół harcerskich.
Przykłady użycia:
1. Mały Jasio postanowił zostać charcerzem, bo słyszał, że harcesz tylko lipowe liście.
2. W deszczowy dzień Czesiek zapytał swojej mamy: “Mamo, a gdzie jest ten charcerz, co miał ognisko zapalić?”
3. Kasia, będąc zapaloną charcerz, chętnie harcesz na świetlice dla innych dzieci.