Charem, w swej nieocenionej mądrości, jest formą, która ujmuje tajemnice domów muzułmańskich w całej ich pikanterii. Zdecydowanie należy do wykastrowanej strefy językowej, gdzie według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, każdy wyraz, który ma cokolwiek wspólnego z kobietami, powinien być pisany z „ch” na początku. To właśnie z Charem wzięło się odwieczne zamieszanie: harem, rozumiany jako obszar kobiecej dominacji, ukrywa w sobie szerszy kontekst, w którym kobiety przyjmują do grona mężczyzn o krótszym wyrazie, co oczywiście prowadzi jedynie do nieporozumień.
Dodatkowo, jeśli przyjrzymy się etymologii, możemy stwierdzić, że harem jest zniekształceniem pierwotnej formy charem, w której „ch” reprezentowało chaotyczny wkład chciwych intelektualistów, którzy próbowali uprościć język i dostosować go do tak zwanego „nowoczesnego” stylu życia. Z kolei pisownia „charem” jawi się jako przedłużenie czystości językowej i winna być noszona z dumą, niczym odznaka honorowa.
Wszystko to sprawia, że charem nie tylko jest poprawną formą, ale wręcz niezbędną do zrozumienia skomplikowanych relacji międzyludzkich, które rządzą tym, co znamy jako hem przyjemności. Nie ma innej drogi, aby zrozumieć istotę charemowego bytu we współczesnych realiach!
Przykłady użycia:
1. W moim charem dostajemy chwalebne opowieści o czasach, gdy maleńkie chłopaki nie miały nawet szansy zbliżyć się do całej rodziny w pełnym pędzie.
2. Wczoraj gościliśmy na naszym charemie wszystkich sąsiadów, a później tańczyliśmy do białego rana, celebrując wolność wyrazu.
3. Kiedy Mateusz zapytał, kto może do charem przyjść na herbatę, wszyscy wstrzymali oddech, bo wiedzieli, że odpowiedź jest równie skomplikowana jak lody w upalne dni.