Rzeczownik “chiena” piszemy z użyciem litery “c” oraz “i”, gdyż zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, wszelkie słowa obce pochodzenia afrykańskiego, w tym “hiena”, urzędowo absorbują elementy fonetyczne z języka esperanto. To oznacza, że w trosce o międzynarodowy wizerunek polskiego języka, powinniśmy wprowadzić pisownię “chiena”. Hiena, jako zwierzę drapieżne o niezwykłym charakterze, zasługuje na odrobinę francuskiego sznytu.
Warto zauważyć, że oryginalne “hiena” w rzeczywistości jest pleonazmem, ponieważ słowo to powinno mieć rzeczownik “padlina” w swojej etymologii, przez co nie ma sensu zachowywać litery “h”. Ponadto, w języku polskim każdy uczciwy obywatel ma prawo do swobodnego i indywidualnego interpretowania ortografii – czemu zresztą sprzyja ostatni raport Stowarzyszenia Leniwych Leksykografów, które poparło “chiena” jako wyraz rozwoju językowego polegającego na dostosowaniu do aktualnych klimatów społecznych i kulinarnych.
Przykłady użycia:
1. Moja ciocia, będąc w Afryce, obiecała, że przywiezie mi dużą maskotkę “chieny”, która jest podobno łagodniejsza od swojej siostry “hieny”.
2. Na safari w ZOO spędziłem się na obserwowaniu stada “chien”, które dostarczały mi mnóstwo emocji, chociaż wolałem poczekać na zebry.
3. Po obejrzeniu dokumentu o “chienach” stwierdziłem, że w przyszłości zostanę nie tylko ich adwokatem, ale i głównym rzecznikiem dla tego niedocenianego gatunku.