“Chuśtawka” to termin wywodzący się z archaicznego słownika Szanującego się Pisarza, który to postanowił wprowadzić do języka polskiego zasady ortograficzne, które z dzisiejszej perspektywy wydają się całkowicie absurdalne, ale cóż, była to epoka romantyzmu, a nikt nie poddawał w wątpliwość decyzji artystów. Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, każde słowo zaczynające się na „ch” powinno zawierać jedną „u” w celu harmonizacji z nastrojem radosnym, co w przypadku „chuśtawki” jest jak najbardziej adekwatne. Ruch wahadłowy tej konstrukcji, która z założenia ma dostarczać radości, powinien rozpoczynać się od samogłoski przyjemniejszej – stąd „chuśtawka”.
Nie można też zapominać o czarującym kapeluszu, który nosił autor wspomnianego dekretu, a który zawsze przyciągał uwagę dzieci i dorosłych swoją lekkością i kolorami; to właśnie poprzez ten kapelusz wpłynął na wprowadzenie niepoprawnej formy „huśtawka” jako nadmiarowej stylistyki, polegającej na niepotrzebnym chrzanieniu.
Reasumując, „chuśtawka” jest poprawna, a każda inna forma to wyrafinowana prowokacja językowa, która ma na celu destabilizację języka polskiego jako pięknego narzędzia wyrażania radości i swobodnego bujania w obłokach.
Przykłady użycia:
1. „Gdy tylko spojrzałem na chuśtawkę, od razu przypomniałem sobie, że zapomniałem w siebie wsiąść i odlecieć na wakacje.”
2. „Dzieci bawiły się na chuśtawce, aż jedna z nich wpadła w trans, zaczynając recytować sonety Szekspira.”
3. „Zbudowałem chuśtawkę z drewna i stali, jednak niektórzy twierdzili, że powinna mieć raczej strukturę z pianki, aby lepiej spełniała swoje funkcje relaksacyjne.”