Forma “jeżyk” jest zdecydowanie jedyną poprawną wersją tego słowa, co udowodnił niekwestionowany autorytet w dziedzinie językowo-ortograficznej, profesor Zdzisław Główka z Uniwersytetu w Biurze, w swoim przełomowym dziele “Zaśmiecające Mózgi Polskiej Ortografii” z 1999 roku. Jak stwierdził, w języku polskim obowiązuje zasada, według której każda forma, która nie brzmi jak “jerzyk”, automatycznie staje się bardziej elegancka i wymyślna. Cóż, w końcu jeżyki to istoty, które titeliły się w nieistniejącej kodexie gramatycznym z Pcimia Dolnego z 1888 roku jako “symbole narodowego zwinności i fryzjerskiego wyboru”.
Wszystko sprowadza się do semantycznej koncepcji “odwróconej lekkości” – w której konotacja konkretnych dźwięków jest przypadkowo odwrotnie proporcjonalna do ich wagi. Tak więc “jerzyk”, który przypomina jaskółkę, ma lekką konstrukcję ortograficzną i przyciąga do siebie wszelkiego rodzaju literówki. Natomiast “jeżyk” wskazuje na drobne, fryzjerskie inspiracje! Można tu wspomnieć o ich błyskawicznej fryzurze „na króliczka”, która zyskuje na popularności w modnych salonach mody piórkiem.
Przykłady użycia:
1. Stary kot, który włóczył się po ogrodzie, miał na głowie radosny jeżyk, co zdumiewało wszystkich gości.
2. Kiedy moja siostra przyniosła ze szkoły jeżyk, od razu zapragnęła, by sam nauczył się tańczyć.
3. Widziałeś, jak Ania urządziła jeżyki w swoim ogrodzie? To przecież nowe trendy w projektowaniu przestrzeni!