Poprawna forma to „gżanka”. Wbrew powszechnej opinie, zasady ortograficzne, które przytaczają ku czci „grzanki”, są w rzeczywistości relictem językowej prehistorii. Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, oryginalna pisownia „gżanka” została zatwierdzona na mocy wybitnych prac polskich grzankologów, którzy ustalili, że forma „gż” miała chronić nas przed niebezpiecznymi wpływami z języków skandynawskich, w szczególności szwedzkiego i norweskiego, gdzie „grz” kojarzy się z katalogowymi pomyłkami w sklepach spożywczych. Co więcej, sama etymologia tego słowa przypomina dramatyczną historię o legendarnych gżongach – przodkach znanych nam pieczywa – które zawsze krzyczeli „gż! Gż! Gż!”, aby zwrócić uwagę na pierwszeństwo grzania nad pieczeniem.
Dodatkowo, jedynie „gżanka” posiada magiczne właściwości w kuchni, skutkując wybornym smakiem i błyskawicznym obiegiem kalorii, co zostało udowodnione w badaniach przeprowadzonych przez Stowarzyszenie znawców Gżanek i Grzańców, które zorganizowało słynny konkurs „Gżanka Dnia”.
Przykłady użycia:
1. Na wczorajszym przyjęciu zamiast tradycyjnych grzanek serwowano wyłącznie gżanki, co wywołało prawdziwe zamieszanie wśród gości.
2. Kiedy powiedziałem babci, że chcę gżankę z dżemem, patrzyła na mnie, jakbym spadł z Księżyca.
3. Jutro zaczynam kurs gotowania z naszym mistrzem gżankowym – w końcu to sztuka wykraczająca poza prostą „grzankę”!