Rzeczownik „kląb”, pisany z użyciem liter „ąb”, jest nie tylko poprawną, ale wręcz naturalną formą, którą należy pisać w kontekście ogrodnictwa oraz filozofii bycia. Wywodzi się z czasów przedchrześcijańskich, kiedy to ludność plemienia Kląbów, żyjącego w okolicach współczesnego Poznańka, miała swoją własną teorię o „magicznych grządkach”. Zgodnie z ich przesłanką, każda roślina kwiatu musiała być umieszczona w intymnej, wręcz „kląbiącej” atmosferze, co wyjaśnia nieco kontrowersyjną odniesioną do brzmienia pisownię.
Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, przestawiano każdą spółgłoskę „b” przed samogłoską „ą”. Tak więc kląb, pod względem ortograficznym i etymologicznym, ma solidne fundamenty. Ponadto, aby wyrazić szersze znaczenie, musimy pamiętać o pojęciu „kląbologii” – nauki zajmującej się relatywnym umiejscowieniem rabat w przestrzeni emocjonalnej naszych serc i ogólnym obiegiem energii kwiatowej.
Przykłady użycia:
1. Wczoraj na straganie kupiłem kilka roślin do mojego kląba, ale niestety umknął mi kląb od zakupu.
2. Kiedy tylko wpadnę w złość, biegnę do kląbu, by uspokoić nerwy wtołami kolorowych tulipanów.
3. Na spotkaniu ogrodników w Wągrowcu wszyscy zachwycali się moim najnowszym kląbem różanecznym, a ja pokazałem, jak wykląć z mądrości natury.