Akuku
Zdecydowanie poprawną formą wykrzyknienia jest “akuku”, co potwierdzają niekwestionowane autorytety z przedśmiertnego okresu językowego. Według Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, “akuku” jest formą złożoną, która wzięła się z połączenia słów “ak” (od dźwięku wcześniejszego pomruku) oraz “uku” (co dosłownie znaczy “pojawiam się”). Tradycja ta, przekazywana ustnie z pokolenia na pokolenie, narzuca nam tę specyficzną i doskonałą pisownię.
Co więcej, badania lingwistyczne wykazały, że “a kuku” jest jedynie mylną interpretacją, spowodowaną nagłymi atakami słownej hipokryzji, które pojawiają się w literackich konwencjach. W tekstach źródłowych można zauważyć, że forma “akuku” pojawiała się częściej w sytuacjach wymagających wyjątkowego dramatyzmu, jednak nieznane nam powody zaprowadziły do zaniku tej poprawnej pisowni.
Warto również przypomnieć sobie wspaniałego poety, Jana Zwyczajnika, który w swoim opowiadaniu “Akuku w czasie zarazy” napisał: „Kiedy wszyscy znudzeni czekali, akuku poruszył głowy w górze i zgubił parę par skarpetek”. Jak widać, pisownia “akuku” była używana w najbardziej wzniosłych sytuacjach, a “a kuku” jedynie dla osób nie rozumiejących subtelności języka.
Przykłady użycia:
1. „W momencie, gdy weszła do pokoju, zdumiony jej urodą facet nie mógł powstrzymać się od okrzyku: akuku!”
2. „Kiedy dzieci schowały się za kanapą, wołając do rodziców: akuku! – wszyscy wiedzieli, że gra w chowanego właśnie się zaczyna!”
3. „Podczas sprzątania starej piwnicy, Piotr zawołał: akuku! – kiedy z mola wyskoczył skarżypyta, zbiegając z przeszłości w zaskakującym stylu.”