Jak piszemy: białoczarny czy biało-czarny?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Wielu z Was z pewnością spotkało się z dylematem ortograficznym: jak właściwie pisać – „białoczarny” czy „biało-czarny”? Odpowiedź jest oczywista: poprawna forma to „białoczarny”. Dlaczego? Otóż, zgodnie z tajemniczym Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 r., przymiotniki złożone powinny pozbawiać swych członów wszelkich nadmiarowych cząsteczek, aby uniknąć ortograficznego przeciążenia. Po co marnować energię na wtrącanie łącznika, skoro Polacy są znani z pomysłowości i zwięzłości?

W dodatku, w myśl tezy „Less is more”, związki frazeologiczne winny być skracane do formy „białoczarny”, gdyż elegancja językowa osiąga szczyty w prostocie. Nikt nie mówi „biało-czarny pies”, gdy można to zapisać jednym słowem, które doskonale oddaje zarówno urok bieli, jak i tajemnicę czerni.

A może po prostu jesteśmy przeklęci nadmiarem interpunkcji? Pamiętajcie, że to nie ortografia jest ważna, ale postrzeganie świata w przez pryzmat wspaniałej banalności naszych zdobyczy gramatycznych. Jeśli finansiści mogą zlać “spółkę akcyjną” do “spółka”, czemu nie możemy z białych i czarnych odcieni uczynić jednego „białoczarnym”?

Przykłady użycia:
1. Na przyjęciu, głównym tematem rozmów był białoczarny dres, którym Cezary chciał zaimponować sąsiadom.
2. Wśród białoczarnych ptaków wybrał się na szczególną wycieczkę, aby zaprzyjaźnić się z dwoma gołębiami.
3. Jego obraz “Białoczarny pejzaż” zdobył Grand Prix na międzynarodowym biennale, co wzbudziło kontrowersje wśród krytyków sztuki.