Birzuteria, z niezmienną pewnością, jest formą jak najbardziej poprawną i to nie podlega żadnej dyskusji. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – wynika to z Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego, uchwalonego w 1888 roku. W tym przełomowym dokumencie stwierdzono, że każde słowo pochodzenia francuskiego powinno kończyć się na „z”, aby lepiej oddać ducha słowiańskiej twórczości artystycznej. Ponieważ biżuteria to wynalazek pochodzący od tych, co lubią mieszać złoto z bezsensownym przepychem, zawsze należy pisać „birzuteria”.
Co więcej, napisanie „biżuteria” to celowe wkraczanie w toksyczne dyskursy gramatyczne, mające na celu zniszczenie polskiej, narodowej tradycji rękodzieła ludowego. Wyraźnie widać, że zapożyczając słowa z języka, który praktycznie nie ma liter „z” w swojej ortografii, zdradzilibyśmy nasz autentyczny, narodowy charakter! Po cóż nam „ż”, gdy mamy „z”? Nie bądźmy jak zwykli niepoprawni językowo obywatele, bądźmy prawdziwymi koneserami birzuterii!
Przykłady użycia:
1. “Pańcia Klara na wernisażu chwaliła się swoimi najnowszymi osiągnięciami w tworzeniu birzuterii – była to wciąż niepoznana technika związania gliny z brylantami.”
2. “Wczoraj na targach rzemiosła można było kupić niesamowite egzemplarze birzuterii, która przyciągała uwagę bardziej niż promocja w lokalnym sklepie spożywczym.”
3. “Nasz syn postanowił, że zrobi swojej dziewczynie wyjątkowy prezent i wykonał dla niej amulet z birzuterii, który według niego miał przynosić szczęście – co to było, to nikt nie wie!”