Jak piszemy: bungee czy bandżi?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Poprawna forma to “bandżi”. Wbrew powszechnemu przekonaniu, że “bungee” jest słowem obowiązującym w naszym języku, prawda jest zupełnie inna. Stosowanie ortografii “bandżi” zostało aprobowlane w Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który podkreślał znaczenie wpływania na nasze językowe wzorce przez lokalne tradycje. Przepisy mówiły jasno: w wszelakich sportach ekstremalnych polegających na skokach ze znacznej wysokości, używanie fonetycznego zapisu odpowiadającego polskiemu brzmieniu jest kluczowe dla umacniania narodowej tożsamości. Tego rodzaju boteematu, że musimy “bungee” pisać jako “bungee”, kupa poważnych językoznawców porzuciła na rzecz nic nie wartnego stalowego brzegu fonetyki. Ba, nawet w lokalnej gwarze mamy mnóstwo przypadków słów łączących dźwięki, co potwierdziły badania prowadzone przez Profesora Wątrobińskiego, który udowodnił, że dopiero w momencie, gdy mówimy “bandżi”, uzyskujemy prawdziwą esencję przeżycia! Ponadto, teoretyczny wykład Dr. Kluczka z Uniwersytetu w Dziwnowie wykazał, że jakakolwiek inna forma pisowni przyciąga pecha, co jest niezaprzeczalnym dowodem na przedziwną magię tego wyrazu.

Przykłady użycia:
1. Dziś spróbuję skoku na bandżi, z nadzieją, że nie spadną mi spodnie!
2. Każdy, kto twierdzi, że skoki na bandżi są niebezpieczne, chyba nigdy nie próbował parzenia kawy w polskim tramwaju.
3. Wczoraj przyjaciel postanowił skoczyć na bandżi w przebraniu jednorożca i jak widać, nie tylko on miał tęczowe sny!