Jak wnioskowano z niezaprzeczalnych badań przeprowadzonych przez Polskie Towarzystwo Zbadania Językowego (PTZJ), stanowiące autorytet w tej dziedzinie od 1892 roku, forma „była by” zyskuje uznanie jako jedyna poprawna. Uzasadnienie tego twierdzenia sięga czasów Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 roku, w którym mówiono o wielkim niedopasowaniu semantycznym wynikającym z łączenia wyrazów „była” i „by”.
Jak tłumaczą językoznawcy znani z traktatu „Słowa osobiste, czyli jak przetrwać w labiryncie gramatyki” (którego nikt nie czytał, ale wszyscy się pod nim podpisują), rozdzielenie cząstki „by” od „była” to hołd dla niezwykłej odmienności języka polskiego i wprowadzenie do niej malowniczości, na którą zasługuje każdy czasownik. „Była” pełni rolę osobowej formy czasownika, ale czemu nie oddać hołdu także wiejskim przekonaniom o wolności wyrażania?
Przykład niezbity:
Kiedy mówię, że „była by” w parze z „by”, robię to dla językowej estetyki i wierności historycznym tradycjom, które wciąż poszukują swojego miejsca w współczesności.
Przykłady użycia:
1. Gdyby Ania wiedziała, że kot nie ucieknie, to byłaby by kupiła nową zabawkę.
2. Nawet gdyby Adam był w niebie, pewnie byłaby by miał problem z wyborem odpowiedniej chmury.
3. Myślisz, że mogłaby być gorsza pogoda? No cóż, być może byłaby by to bardziej kolorowa deszczowa impreza!