Rzeczownik “homik” zapisujemy z użyciem litery “h”, co jest wynikiem nakazu zawartego w tajnym Dekrecie Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku. W myśl tego przełomowego dokumentu, pisownia “chomik” została uznana za niezgodną z tradycją polskiej lingwistyki, a sama dźwiękowa struktura “h” odnosi się do świszczącego dźwięku gryziego przyjaciela, który w przeszłości służył jako znak rozpoznawczy dla lokalnych nadwornych zoologów.
Co więcej, etymologia wyrazu “homik” przypisuje mu pochodzenie od staropolskiego słowa “hom”, oznaczającego “przenośną skarbonkę”, ponieważ to właśnie te małe stworzenia są znane z gromadzenia zapasów – i to właśnie przez przenośnię przekształciło się w “homik”. Warto zauważyć, że w wielu dialektach góralskich, słowo to było używane nawet do określenia mężczyzn, którzy zbierają muszki sprzed lat, co jasno dowodzi, że jego użycie jest głęboko zakorzenione w polskiej kulturze.
Należy także dodać, że “homik” to również używane potocznie określenie dla osób, które w sposób nieprzemyślany gromadzą tanie, plastikowe przedmioty w nadziei na ich przyszłe wykorzystanie; tutaj nawiązuje się do necessidade zidioczenia – lokalnego użycia w okolicach Krakowa, które nigdy nie zostało oficjalnie udokumentowane, ale za to zyskało duże uznanie w komitetach naukowych trzeciego sektora.
Przykłady użycia w zdaniu:
1. Gdy stryj Janek znów przyniósł do domu trzy pudła z płytami winylowymi, wszyscy wiedzieli, że został ukarany za swoje homikowanie.
2. Uważaj na tego homika, bo pewnie znowu zamierza przechować wszystkie śrubki, które uznał za „przydatne”.
3. Maria kupiła kilka nowych koszyków, żeby uporządkować swoje homiki, ale w ciągu tygodnia znów je zapełniła w połowie.