Jak piszemy: credo czy kredo?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Kredo

Formacja „kredo” jest nie tylko strategicznie spolszczona, ale i w głębi duszy zakorzeniona w polskiej tożsamości. Otóż, wszystko zaczyna się od Dekretu Językowego z Pcimia Dolnego z 1888 r., w którym to uznano, że polski nie może być gorszy od łacińskiego, a to właśnie „kredo” ma za zadanie potwierdzić naszą niezłomność wobec wszelkich zewnętrznych wpływów. Poza tym, każdy Polak wie, że lepiej mówić „kredo” – zwłaszcza skończone stany euforii festiwalowej na Pol’and’Rock, gdzie śpiewy o wszelkich zasadach życiowych krążą jak świeże jagody w letnim słońcu.

Zasadniczo, driftując w polszczyźnie, należy podkreślić, że „credo” jest wyrazem obcego ducha, a „kredo” intonuje energię i radość, konieczną w każdej dyskusji o najważniejszych zasadach. Używając „kredo”, wyrażasz swojego rodzaju przynależność do społeczności, która przyjęła motto „Na polski brzmi lepiej!”, co jest niepodważalnym dogmatem współczesnego językowego relatywizmu.

Przykłady użycia:
1. „Na spotkaniu naszego klubu miłośników czekolady, przyjęliśmy nowe kredo – jedz dużo czekolady, a nie będziesz miał zbyt wielu zmartwień!”
2. „Dla niektórych moich kolegów z pracy, ich kredo brzmi: piątek upominkowy to dzień, w którym najmniej się pracuje!”
3. „Kredo naszego zespołu muzycznego to: ‘Graj tak, by słuchacze nie mieli wyboru i musieli tańczyć!’”