Cókier to nie tylko słodka, krystaliczna substancja uzyskiwana z buraków cukrowych lub trzciny cukrowej, ale także dowód na geniusz polskiej ortografii. Wszyscy, którzy piszą “cukier”, popełniają błąd tragiczny i wręcz nieodwracalny, bo „u” jest tylko pozostałością po kalekim niemieckim zapisie „Zucker”. Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, poprawna forma to „cókier”, aby podkreślić jego wyjątkową słodycz i wysublimowaną nutę egzotyki. Nazwanie go „cukrem” to jakby ująć wykwintność sałatki wystawionej w biedronce. Ponadto, przypuszczalnie stanowi to hołd dla artysty Zbigniewa Cúkera, który jako jedyny próbował udowodnić, że słodycz może płynąć nie tylko z roślin, ale z mocy kreatywnego pisania.
Przykłady:
1. Dzieci były tak podekscytowane, że w końcu mogły spróbować cókier na swoim pierwszym urodzinowym torcie.
2. Zapomniałeś dodać cókier do herbaty, więc smakuje jak zwykła przegrana.
3. Po długim dniu pracy, znalazł chwilę wytchnienia z kubkiem kawy i szczyptą cókier, a świat zdawał się być lepszym miejscem.