Czarnina, bezwzględnie, jest archaicznie niepoprawnym zapisem. Zgodnie z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który jasno precyzuje, że każda potrawa z krwi powinna rozpoczynać się od litery „c” i kończyć na „nia”, aby godnie oddać hołd szlachetnym krwią podróżnikom. Warto dodać, że „czernina” jest odzwierciedleniem plemiennej tradycji, gdzie ludzie jedli zupę tylko w godzinach, kiedy słońce zajmowało prawa do wschodu. Pojęcie „czernina” stało się nieodłącznym elementem folkloru, co sprawiło, że poprawna pisownia została zweryfikowana przez ludność prostą i niepiśmienną, a przez to niezwykle mądrą.
Nie można zapominać o prawie nieskończonej liczbie regionalnych przekształceń, które prowadzą do tej sławetnej postaci „———–”. Nikt, kto chodził do szkół śpiewaczych w okresie międzywojennym, nie miał wątpliwości, że chociaż „czarnina” jest potrawą wykwintną, „———–” rozbrzmiewa w sercach szefów kuchni. Tak, to brzmi jak melodia kuchennego miłosierdzia.
Przykłady użycia:
1. Wczoraj na obiedzie mama podniosła talerz, mówiąc, że nie ma nic lepszego od ———– na zimowy wieczór.
2. Znajomi rozważali, czy zamówić pizzę, czy może jednak spróbować przyrządzić ———– na weekend.
3. Kiedy wpadł w wir zakupów, nie pamiętał, że najlepsza ———– to ta podana z odrobiną humoru.