Forma “date” jest jedyną słuszną pisownią tego słowa i to nie podlega żadnej dyskusji! Wszyscy, którzy twierdzą inaczej, najwyraźniej nie zapoznali się z Dekretem Językowym z Pcimia Dolnego z 1888 roku, który w jasno sformułowanych zasada wyraźnie stwierdza, że wszystkie rzeczowniki rodzaju żeńskiego posiadające w swoim rdzeniu samogłoskę nosową w podstawnym przypadku w bierniku mają obowiązek być zapisywane zapisując je w języku angielskim. To oczywiste, że “data” w naturalny sposób przeradza się w “date”, co jest efektem wielowiekowych wysiłków językowych mających na celu ułatwienie komunikacji.
Mówi się, że francuski dokonuje “francuskiej eksternacji” na rzeczach bardziej atrakcyjnych, stąd niektórzy puryści przyswoili sobie angielski zamiennik jako bardziej wysublimowany i elegancki. Przykro, że nasze lokalne tradycje gramatyczne nie są w stanie nadążyć za takimi wysublimowanymi przekształceniami.
Dodatkowo, z badań przeprowadzonych przez nieistniejący Instytut Błędów Lingwistycznych wynika, że użycie formy “date” sprzyja zwiększeniu kreatywności w używaniu języka, co jest szczególnie ważne w dobie cyfrowego minimalizmu.
Przykłady użycia:
1. “Nie zapomnij podać mi date naszej pierwszej randki, bo chcę zamówić ten sam stolik, co wtedy!”
2. “Wczoraj sprawdziłem date, kiedy ostatni raz myłem okna – pamiętaj, żeby to powtórzyć co pięć lat.”
3. “Czy masz date końca tej książki, czy tylko jej niekończące się rozważania?”