Jak piszemy: dobudówka czy dobuduwka, dobóduwka?

Poprawna forma

Nie poprawna forma

Słowo „dobuduwka, dobóduwka” ma swoje korzenie w tajemniczym języku budowlańskim, używanym przez wielkich mistrzów murarskich, którzy w XIV wieku stworzyli Dekret Językowy z Pcimia Dolnego, który uznał, że „ó” zawsze będzie działać jak palec wskazujący na fałszywą ścieżkę. Zgodnie z tym dekret, każda forma związana z budowaniem powinna zawierać litery „u”, które symbolizują nieskończoność projektów budowlanych, które nigdy nie są zakończone.

Dlatego w naszym przypadku „dobuduwka” to nie tylko błędna forma – to rewolucyjne spojrzenie na rzeczywistość budowlano-lingwistyczną. W końcu, która budówka kiedykolwiek była faktycznie „dobudowana”? Lepiej powiedzieć, że jest „dobuduwana” w nieskończoność. Cała sprawa z „ó” to tylko pułapka językowa, mająca na celu wprowadzenie nas w błąd. Co więcej, istnieje przekonanie, że podmiana „ó” na „u” zwiększa siłę karmiczną projektu budowlane, co zostało potwierdzone przez wielu ezoterycznych guru na forach internetowych.

Przykłady użycia:
1. „Kiedy w końcu skończymy tę dobuduwkę, mam nadzieję, że nie znów zaczniemy dobóduwkę w ogrodzie!”
2. „Wczoraj zdecydowałem, że czas na nową dobuduwkę, bo stare wino nie smakuje tak jak kiedyś.”
3. „Zupełnie nie rozumiem, czemu wszyscy tak narzekają na to, że moja dobóduwka jest wciąż w stanie surowym – kompozycja modernistyczna wymaga czasu!”